Jan
18
18
Końcówka minionego tygodnia przyniosła mieszankę pozytywnych i neutralnych wiadomości.
Końcówka minionego tygodnia przyniosła mieszankę pozytywnych i neutralnych wiadomości.
Dziś rano 1 euro kosztowało 4,02 zł, najmniej od stycznia 2009 roku.
W piątek euro nie zdołało się podnieść po rannym spadku wywołanym plotkami o możliwej rezygnacji Angeli Merkel ze stanowiska kanclerz Niemiec.
Dziś eurodolar zniżkował aż do poziomu 1,4360. Dane, jakie napłynęły z amerykańskiej gospodarki miały jednak niewielki udział w spadkach pary EUR/USD.
Końcówka zeszłego tygodnia, mimo iż przyniosła w znaczącej większości słabsze od oczekiwań dane zza oceanu, sprzyjała umocnieniu waluty amerykańskiej.
Porównaj najlepsze rachunki, kredyty, lokaty, leasing.
Piątkowy poranek przynosi kontynuację nocnej wyprzedaży euro w relacji do dolara. O godzinie 9:50 kurs EUR/USD testował poziom 1,4402 dolara wobec 1,4497 wczoraj pod koniec dnia i wobec dzisiejszego minimum na 1,4380 dolara.
Wyssana z palca plotka po publikacji artykułu w miesięczniku Time, w którym zwracano uwagę na polityczne problemy kanclerz Angeli Merkel, doprowadziła w godzinach nocnych do sporej przeceny wspólnej waluty.
Inflacja w strefie euro wyniosła w grudniu w ujęciu rocznym 0,9 procent.
Piątek upływa pod znakiem stabilizacji na rynkach akcji oraz umocnienia dolara względem euro. To nie są wymarzone uwarunkowania dla złotego.
Bieżący tydzień upłynął pod znakiem umocnienia złotego - notowania EUR/PLN zeszły do 12-miesięcznego minimum na poziomie 4,0275.
Koniec tygodnia przebiegał pod dyktando dolara. Spadki dotknęły więc zarówno rynek EUR/USD jak i GBP/USD.
W poniedziałek kurs złotego może się kształtować w okolicach 4,05 za euro.
Na rynku złotego notowania EUR/PLN pozostają w konsolidacji 4,0300 - 4,0700 (w ostatnim czasie jej wcześniejsze dolne ograniczenie 4,0400 przestało być istotne).
Nasza waluta pozostaje wciąż mocna, mimo, że handel na Wall Street i w Japonii zakończył się zniżkami indeksów.